Większość problemów, które kosztują stronę ruch, jest niewidoczna dla właściciela. Strona działa, ładuje się, formularz wysyła wiadomości, a mimo to Google pokazuje ją rzadziej, niż mógłby, a asystenci AI nie mają z czego jej zacytować. Audyt SEO polega na tym, żeby spojrzeć na stronę tak, jak widzi ją robot, i zamienić to, co znalazł, na listę poprawek od najważniejszej.
Poniżej jest checklista, według której pracujemy. Każdy punkt ma próg albo konkretny test, żeby dało się go odhaczyć, a nie tylko „mieć na uwadze”.
01 Indeksacja: czy Google w ogóle widzi strony
- AKażda ważna podstrona odpowiada kodem 200, bez łańcuchów przekierowań (najwyżej jedno przekierowanie).
- BLinki wewnętrzne prowadzą prosto do docelowych adresów, a nie przez przekierowania czy do stron z błędem 404.
- CCanonical wskazuje na siebie albo na właściwy odpowiednik, nigdy na stronę z błędem.
- DNoindex jest tylko tam, gdzie powinien: koszyk, logowanie, strony podziękowania.
- Erobots.txt nie blokuje ważnych sekcji i wskazuje mapę strony; mapa zawiera wyłącznie adresy zwracające 200.
- FWażne strony są najwyżej trzy kliknięcia od strony głównej.
02 Tytuły, opisy i nagłówki
Tytuł strony to nagłówek wyniku w Google i pierwsza rzecz, którą czyta klient. Google opisuje w swoich wytycznych, kiedy przepisuje tytuły po swojemu: gdy są puste w połowie, mgliste („Strona główna”), naszpikowane frazami, powtarzają ten sam długi dopisek na każdej stronie albo mówią o czym innym niż nagłówek H1.
- ATytuł ma około 60 znaków: dłuższy zostanie ucięty. Nazwa marki na końcu, i tylko wtedy, gdy się mieści.
- BKażda strona ma własny tytuł i własny opis meta (140-160 znaków), bez duplikatów.
- CJeden nagłówek H1 na stronę, oparty na tej samej głównej frazie co tytuł.
- DArtykuły mają widocznego autora i datę publikacji, także w danych dla robotów.
03 Szybkość i Core Web Vitals
Google ocenia szybkość trzema wskaźnikami mierzonymi u prawdziwych użytkowników Chrome: LCP (wyświetlenie głównej treści) do 2,5 s, INP (reakcja na kliknięcie) do 200 ms i CLS (przesuwanie się układu) do 0,1. Liczy się 75. percentyl odwiedzin, czyli także wolniejsze telefony i gorszy zasięg, a nie Twój laptop na światłowodzie.
Test laboratoryjny PageSpeed na telefonie pokazuje, skąd biorą się opóźnienia. Najczęstsze przyczyny, które znajdujemy: arkusze stylów blokujące pierwsze wyświetlenie, zdjęcia wysyłane telefonom w rozmiarze dla monitora, czcionki pobierane dopiero po stylach i skrypty zewnętrzne ładowane przed treścią.
04 Dane strukturalne
Dane strukturalne (JSON-LD) mówią Google i asystentom AI wprost, kim jesteś i co jest na stronie. Samo ich wstawienie nie wystarcza: Google korzysta z nich w pełni dopiero, gdy mają pola, których wymaga dla danego typu.
- AOrganization: nazwa, adres, logo i sameAs z oficjalnymi profilami, np. wizytówką Google.
- BArtykuły: autor, datePublished, dateModified i obraz.
- CFirma lokalna: LocalBusiness z adresem, telefonem i godzinami otwarcia.
- DSklep: Product z ceną, dostępnością i danymi o wysyłce i zwrotach.
- EKażdy blok sprawdzony w Google Rich Results Test.
05 Gotowość na AI
ChatGPT, Perplexity i AI Overviews w Google cytują strony, które mogą przeczytać i zrozumieć. Roboty AI w większości nie uruchamiają JavaScriptu, więc treść, która pojawia się dopiero po jego wykonaniu, dla nich nie istnieje.
- Arobots.txt nie blokuje GPTBot, OAI-SearchBot, ClaudeBot ani PerplexityBot, chyba że to świadoma decyzja.
- BKluczowa treść i linki są w HTML wysyłanym z serwera, nie tylko po JavaScripcie.
- CNagłówki w formie pytań, na które klienci szukają odpowiedzi, i pod nimi zwięzłe odpowiedzi, które da się zacytować w całości.
- DPlik llms.txt z opisem strony i listą najważniejszych adresów.
06 Bezpieczeństwo i poczta w domenie
Ten obszar rzadko trafia do audytów SEO, a szkoda: brak HTTPS obniża zaufanie, wystawiony plik .env potrafi zakończyć biznes, a źle ustawiona poczta sprawia, że oferty lądują w spamie. Sprawdzamy nagłówki bezpieczeństwa (HSTS, Content-Security-Policy, X-Frame-Options), pliki, które nie powinny być publiczne (.env, .git), oraz trzy rekordy DNS poczty: SPF (najwyżej 10 zapytań DNS), DKIM i DMARC z działającym adresem raportów.
07 Widoczność i konkurencja
Technika to środek, a celem jest ruch, który sprzedaje. Dlatego audyt powinien pokazać dane z narzędzi takich jak Ahrefs: ile wizyt strona dostaje z Google, ile są warte w przeliczeniu na reklamy, na jakie frazy jest już blisko czołówki i na jakie frazy wygrywa konkurencja.
Najtańszy ruch do zdobycia to zwykle frazy na pozycjach 4-20: Google już uważa stronę za trafną, brakuje jej niewiele, żeby wejść do pierwszej trójki, gdzie trafia większość kliknięć.
08 Darmowe narzędzia, które warto znać
- AGoogle Search Console: które strony są w indeksie, na jakie frazy się wyświetlasz i raport Core Web Vitals od prawdziwych użytkowników.
- BPageSpeed Insights: test laboratoryjny na telefonie i komputerze oraz dane polowe Chrome, jeśli strona ma wystarczający ruch.
- CRich Results Test: czy dane strukturalne są poprawne i które wyniki rozszerzone mogą się pokazać.
- DAhrefs Webmaster Tools: linki prowadzące do strony i podstawowy audyt techniczny dla zweryfikowanych domen.
Każde z nich pokazuje kawałek obrazu. Audyt składa je w całość i ustawia w kolejności, bo sam wynik PageSpeed czy lista linków nie mówią, co zrobić najpierw.
09 Jak często robić audyt
Zawsze po dużej zmianie: migracji, nowym szablonie, zmianie CMS-a albo wtyczki do SEO. Przypadkowy noindex po wdrożeniu potrafi w tydzień wyzerować ruch, a bez sprawdzenia zauważa się go dopiero po spadku sprzedaży. Poza tym warto sprawdzać stronę raz w miesiącu albo przynajmniej raz na kwartał i porównywać wynik z poprzednim, bo to zmiany, a nie pojedynczy stan, pokazują, czy strona idzie w dobrą stronę.
10 Od czego zacząć poprawki
Lista z audytu bywa długa, więc kolejność ma większe znaczenie niż kompletność. Zaczynaj od tego, co blokuje indeksację i sprzedaż (błędy serwera, noindex na ważnych stronach, formularz, który nie działa), potem to, co daje dużo przy małym nakładzie (tytuły, frazy tuż za podium, zdjęcia), a na końcu większe przebudowy. Każdą poprawkę zamykaj pomiarem, żeby wiedzieć, co zadziałało.
Dobry audyt kończy się nie listą błędów, tylko planem: co zrobić w tym miesiącu i po czym poznać, że zadziałało.